Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy kto w Niego
wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne.
Ewangelia według Św. Jana 3:16
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec, że zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi i rzeczywiście
nimi jesteśmy.
1 List Św. Jana 3:1
Tajemnicą i pięknem chwały świętości jest Bóg manifestujący się, Bóg inkarnujący się w ciele. Bóg tak ukochał świat, że dał Siebie światu pojawiając się w widzialnej formie jako Syn Boga, którym, zgodnie z Jego obietnicą, Ja jestem i którym jesteś ty. Bóg jest moją istotą, Bóg jest twoją istotą; Bóg jest naszą prawdziwą tożsamością.
W duchowym znaczeniu ziemia ta jest niebem. Niebo i ziemia są jednym, ponieważ Bóg manifestuje Siebie na ziemi. Bóg dał Sobie samemu wszechświat zrobiony z gwiazd, słońca, księżyca i planet. Dla Swojej chwały Bóg stworzył podnóżek, który my nazywamy ziemią. Wszystko to Bóg stworzył z Siebie samego i dla Swojej chwały. Bóg w Swej własnej wspaniałej chwale przejawiany jest jako indywidualna istota. Nie jesteśmy oddzieleni i odrębni od Boga, ale jesteśmy Jego esencją, jaźnią Boga, rozwiniętą, objawioną, przywiedzioną do aktywnego wyrazu jako indywidualna istota.
Wszystko w niebie i na ziemi zostało nam dane na mocy związku naszego boskiego synostwa. Wszystko, co istnieje, istnieje dla naszego celu. Dla współdziedziczących z Chrystusem w Bogu. Ziemia do nas należy. Po wieki wieków jesteśmy zadośćuczynieni. Bóg ustanowił prawo rządzące związkiem z Jego ukochanym synem, zapewniające mu wszystko, co należy do Ojca, i przynoszący synowi wszystko, co Ojciec dla niego ustanowił, zanim ustanowił świat:
"Przyszedłem, żeby mieli życie i żeby mieli je hojniej. " Ja przychodzę, byście mieli życie – Moje życie – Moje życie, wasze życie jednostkowe. Moje życie jest życiem jednostkowego bytu, nie znające wieku, nie znające zmiany, nie znające upadku ze swego boskiego stanu. Ale ty musisz żyć, poruszać się, przebywać w tej świadomości naszej jedności. Ja nigdy cię nie opuszczę ani nie zostawię, ale ty musisz przebywać w Moim Słowie i musisz pozwolić, by Moje Słowo przebywało w tobie. Musisz zwracać się do Mnie i być zbawionym.
Istnieje chwała Ojca przygotowana dla Syna. Istnieje spokój – Mój spokój – spokój, który przekracza zrozumienie. Spokój ten jest ucieleśniony w Duszy człowieka; nigdy nie zależny od warunków zewnętrznych; istnieje jako dar Boga dla nas. Błędem naszym jest szukanie spokoju w przekonaniu, że inni posiadają moc, by nam dać albo zabrać spokój; błędem jest poleganie na innych w uzyskaniu naszej harmonii. W tym poleganiu na ludziach i warunkach zewnętrznych tkwi nasza porażka i porażka świata. Spokój może być znaleziony jedynie w Bogu. Bóg dał każdemu z nas Swój nieskończony spokój, swoje wieczyste zwierzchnictwo i swą wszechogarniającą miłość.
Bóg obdarzył nas nie duchem lęku, ale mocą, miłością, zdrowym umysłem, będąc Sam umysłem naszej istoty. Nie ma umysłu w oddzielności od Boga. Nasza ignorancja, strach i nasza nienormalność pochodzą z przekonania, że umysł jest oddzielny od Boga, z przekonania o istnieniu duszy oddzielonej od Boga, duszy, która jest w stanie grzeszyć. Istota Boga jest indywidualną istotą i – widziane poprzez duchową wizję – jedynie cechy Boga i natura Boga stanowią istotę ludzką.
"Ja i Ojciec mój jednym jesteśmy… ten, kto patrzy na mnie, widzi Tego, który mnie przysłał… Ja jestem w Ojcu i Ojciec we mnie." Zdolność duchowego spostrzegania ujawnia Boga jako Ojca i Boga jako syna. Nasza całkowitość i nasza doskonałość spoczywają w tym, iż zdajemy sobie sprawę z tej jedności. Niemożliwy jest spokój, bezpieczeństwo i radość w oddzieleniu od Boga. Spokój, bezpieczeństwo i radość zawarte są w Bogu i znajdują się w nas na mocy realizacji, że Bóg stanowi naszą własną istotę.
Wielką tajemnicą Pisma jest: na początku – Bóg. Na początku wszystko, co było, było Bogiem; teraz i zawsze wszystko, co jest, to Bóg. Bóg przejawia się jako nieskończoność, chwała i moc Swej własnej istoty. To nie twoja istota czy moja, ale Jego nieskończona istota, która przejawia się zewnętrznie jako twój byt i mój – Ja w Nim i On we mnie jako jedna istota duchowa, nieskończona, doskonała, harmonijna, całkowita i zupełna. Jego byt jest doskonały; Jego zrozumienie jest nieskończone, Jego siła pozwala nam szybować jak orzeł. Jego radość przelewa nasz puchar. Uznajmy Jego radość, Jego zdrowie, Jego zrozumienie, Jego pokój, Jego harmonię, Jego czystość, Jego prawość. Zarzućmy "moje" to czy "moje" tamto i "twoje" to czy "twoje" tamto. Jego istota wyrażająca się jako łaska wystarczy nam we wszystkim. Jego łaska – Jego obecność, Jego radość, Jego miłość, Jego wszystkość – jest nam wystarczająca.
Jego miłość wyraża się jako nasza miłość, ale nie rośćmy sobie pretensji, że jest to twoja miłość czy moja. Miłość wyraża się tak, jak słońce świeci, niezależnie od wszystkiego. Słońce świeci a bez faworyzowania kogokolwiek, nie pytając o zasługi czy wartość korzystających z jego ciepła i światła. Słońce świeci; Bóg miłuje. Miłość Boga spływa na sprawiedliwych i niesprawiedliwych, tych, którzy zasłużyli i tych, którzy nie zasłużyli, na świętego i grzesznika w jednakowym stopniu. Miłość Boga obdarowuje wszechświat dając życie nasieniu, siłę roślinie, ochronę życiu w królestwie zwierząt, roślin i minerałów. Miłość Boga jest podtrzymującym i ożywiającym wpływem całego stworzenia, ponieważ całe stworzenie jest samą Miłością, swobodnie się przejawiającą.
Wszystko, co jest, pochodzi od Boga. Bez wyjątku. Eliminuje to krytycyzm, osądzanie czy potępianie. Ponad wszystko nie wolno nam osądzać według tego, co postrzega nasz wzrok i odbiera słuch. Bóg jest zbyt czysty, by widzieć nierówność i gdy my rozpoznamy naszą prawdziwą tożsamość Boga, będziemy widzieli tak, jak widzi Bóg. Postrzegając siebie jako istoty duchowe stajemy się tymi, którzy postrzegają Boga przejawiającego się we wszystkim i poprzez wszystko. Jedynie wtedy możemy to czynić, gdy zostawimy osądzanie pojawiające się w nas wskutek postrzegania wzrokiem i słuchem.
Jego nieskończone zrozumienie staje się naszym zrozumieniem. Jego nieskończona miłość staje się naszą miłością. Błogosławieństwa Boga nie są naszymi dlatego, że ty jesteś ty czy ja jestem ja. Są boskim błogosławieństwem dla Boga – boskim błogosławieństwem płynącym do Boskiej Jaźni jako Syna, Ojciec obdarzający wszystkim Syna. Jest to Ojciec jako dający, Syn jako otrzymujący, a jednak ten sam, tylko jeden – Ojciec i Syn. W jedności, w świadomym zjednoczeniu z Bogiem jest nasza moc; w świadomym zjednoczeniu z Bogiem są nasze zasoby; w świadomym zjednoczeniu z Bogiem znajduje się nasz pokój, radość, moc, zwierzchnictwo i wszelkie nasze błogosławieństwo.
Jeżeli Bóg jest nieskończoną istotą naszego bytu, w jakim celu mielibyśmy być zawistni, zazdrośni, ambitni czy pełni nienawiści? Wiedząc, że Bóg jest źródłem naszego wewnętrznego zadowolenia, jakże moglibyśmy pragnąć czegokolwiek prócz naszej własnej istoty? W takim związku błogosławieństwa Boga przejawiają się jako nasze doświadczenie.
Nasz Ojciec przekazał nam Siebie samego. W momencie zdania sobie sprawy, czym jest nasza prawdziwa tożsamość, uczestniczymy w Ciele Boga; to jest uczestniczymy w spożywaniu ciała i piciu krwi. "Ja mam pokarm, o którym wy nie wiecie. " Ja mogę dać wam życie – wody tryskające w życie wieczne niewidzialne wody, niewidzialne wino, niewidzialny pokarm. Jest to uczestniczenie w żyjącym Bogu czy żyjącym Słowie i bycie świadkiem, jak Słowo staje się ciałem i przebywa między nami Bóg inkarnujący się w ciele.