18

W kręgu Chrystusowości

Czy realne jest oczekiwanie, by w naszych współczesnych czasach istniała grupa osób tak oddanych Chrystusowi, że ich życie oparte byłoby całkowicie na kontakcie duchowym? Czy możemy sobie wyobrazić wyodrębnienie się pewnej liczby studentów czy gorliwych adeptów drogi duchowej, którzy byliby w stanie poważnie zaakceptować hipotezę, że sami z siebie są niczym i że Bóg jest wszystkim. Czy realne jest oczekiwanie, że pojawi się na ziemi grupa tych, którzy osiągnęliby taki poziom realizacji, gdzie życie odbywa się poprzez Ducha? Grupa taka ustanowiłaby wzór dla całego świata.

Zawsze istniały pojedyncze jednostki, które poprzez łaskę osiągały stan Chrystusowości, nie było jednak takiego okresu w historii świata, kiedy ten stan osiągała bądź utrzymywała cała grupa osób. Nikt też nie był w stanie przekazać go grupie, ponieważ jak dotychczas nie wynaleziono skutecznego sposobu komunikowania masom Świadomości Chrystusa – przynajmniej takiego, który byłby skuteczny. Stan Chrystusowości został przekazany przez Jezusa jego dwunastu uczniom, ale z dwunastu zaledwie trzech czy czterech potrafiło go zachować. Budda też nauczał studentów, lecz jedynie dwóch spośród nich zrozumiało jego nauki, a spośród uczniów Lao Tse zaledwie jeden był w stanie nieść tę wiedzę dalej.

Dzisiaj wiedza wszystkich wieków ponownie zostaje wydobyta i dociera do świadomości ludzkiej: "Słuchaj Izraelu: Władca naszego Boga jest jedynym Panem.” Nauka o jedności stanowi odwieczną tajemnicę mistyków ujawnianą w toku dziejów przez każdego, kto był wielkim duchowym światłem świata. Każdy wielki nauczyciel religii uchwycił tę wizję jedności. Jest ona tym, co pozwala nam się połączyć w tej samej realizacji, że jeżeli ja jestem jednym z Ojcem i Ojciec jest we mnie, tak więc ty jesteś we mnie i ja jestem w tobie, i my wszyscy jesteśmy w Ojcu, zjednoczeni w jednej świadomości.

Bez względu na różnorodność form religijnych obrzędów i panujących dzisiaj nauk, wszyscy, niezależnie od przekonań, powinni być w stanie zjednoczyć się w odwiecznej wiedzy o jedności. Nauka o jedności ma charakter uniwersalny i w żadnym stopniu nie koliduje z praktykowaniem naszego obecnego sposobu czczenia Boga. W rzeczywistości nie istnieje rozłam pomiędzy "twoją" nauką i "moją". Istnieje jeden Duch i Duch ten jest Bogiem przenikającym świadomość człowieka, gdziekolwiek jest ona receptywna. Duch Boga działa we mnie dla twego błogosławieństwa i poprzez ciebie dla mojego, jako że jesteśmy jednym w Chrystusie Jezusie.

Od czasów Jezusa, Buddy i Lao Tse świat osiągnął postęp w naukach religijnych i metafizycznych, przeważająca jednak część tych nauk pozostała niestety w sferze intelektualnych spekulacji. Niemniej musi się gdzieś wyłonić grupa osób, którą będzie można poznać po ich owocach, osób rzeczywiście żyjących życiem Chrystusa. Będą one trzymać palec na ustach, nie wypowiadając prawdy, nie nauczając jej, ale żyjąc prawdą, a każdy ich uczynek stanowić będzie przejaw Obecności i mocy Boga. Gdy zakłócenie czy brak harmonii pojawi się na ich horyzoncie, oprą się pokusie afirmowania prawdy, a zwrócą do ośrodka, gdzie króluje Chrystus i umożliwią Mu wyprostowanie krzywych miejsc. To, a nie oni, będzie błogosławieństwem.

Zrealizowany Chrystus jest rozwiązaniem, odpowiedzią na każdy problem. Nazwijmy To "Powstałym Chrystusem." Chrystus złożony do grobu umysłu nie przybędzie i nie będzie czynił cudów, ale uczyni to Chrystus powstały w naszej świadomości, Chrystus podniesiony z grobu poprzez medytację i komunię – to jest cudotwórca wszystkich czasów. Może To pojawić się w nas i wyrazić w formie poprawy naszego zdrowia; zasobów i otoczenia. Później, gdy Chrystus stanie się aktywny w naszej świadomości przemawiając za tych, którzy są na To otwarci, zacznie wpływać na ich doświadczenie. W ten sposób, przechodząc od jednego do drugiego, dotykając kilka osób tu, kilka tam, w ostateczności obejmie całą kulę ziemską.

Każdy, kto przygotował się na podniesienie Chrystusa, może stać się nierozdzielną częścią tego kręgu światła. Nie jest to jednakże dostępne każdemu od zaraz, tak jak nie jest możliwe, by każdy zdobył dyplom inżyniera czy prawnika bez wymaganych studiów. Wiele osób zainteresowanych głębokimi sprawami Ducha chciałoby widzieć swych przyjaciół i rodziny jako towarzyszy w Drodze, a nie zawsze jest to osiągalne. Często członkowie rodziny, krewni, znajomi, ludzie związani z nami więzami przyjaźni i miłości są najbardziej antagonistycznie nastawieni wobec prawdy. Stanowią kamienistą lub bezpłodną glebę, o której mówił Mistrz. Nikt nie może osądzać ani wiedzieć, kto z nas jest gotowy na rozwój Duszy. Dokonuje się to pomiędzy człowiekiem i jego Bogiem. W ostateczności każde kolano musi się ugiąć i każdy sam dojdzie do swego duchowego dziedzictwa.

Rozwój duchowy musi mieć początek w jednostce – zawsze w jednostce. Mieć musi początek w świadomości jednej osoby. Mogłaby nią być twoja świadomość, mogłaby nią być moja. Wszystko to zależy od stopnia, w jakim dochodzimy do realizacji Chrystusa. Zrealizowany, powstały Chrystus, aktywny w jednym człowieku, staje się potężną silą dla całego świata. W każdym momencie może znaleźć się ktoś receptywny – gdzieś w szpitalu, celi więziennej, na polu bitwy, na wysokim lub na niskim stanowisku, ktoś gdzieś w świecie wołający: "O Boże, mógłbyś mi pomóc? Czy istnieje B6g, który mógłby mi pomóc?" Gdziekolwiek czy kiedykolwiek, ilekroć ktoś sięga po Boga, istnieje tam zrealizowany Chrystus w Swej pełni. Nikt nie jest w stanie pojąć ogromnego zasięgu wpływu zrealizowanego Chrystusa, gdy jest On wyzwolony dla świata. Nie mamy pojęcia, jak wiele osób doznało uzdrowienia – umysłowego, fizycznego, moralnego czy finansowego – przez sam akt sięgnięcia do Nieznanego, a tym samym dotknięcia samego Chrystusa, który został przez ciebie czy przeze mnie uwolniony w medytacji.

Z tego to powodu proszę swych studentów na Drodze Nieskończoności by poświęcili codziennie jeden okres medytacji wyłącznie Bogu – nie sobie, nie swym rodzinom, nie swym interesom, swoim pacjentom, studentom, ale wyłącznie Bogu. Innymi słowy, przeznaczamy Mu jeden okres medytacji, kiedy zwracamy się do Boga z czystymi dłońmi:

Ojcze, do niczego nie dążę. Przychodzę do Ciebie w tym samym duchu, w jakim poszedłbym do swej matki, gdyby było to możliwe, dla komunii, dla miłości jedynie. Ty jesteś Ojcem i Matką mojej istoty. Ty jesteś źródłem mego życia. Ty jesteś Duszą mnie, Duchem mnie. Nie proszę Cię o przysługi. Przychodzę do Ciebie po radość komunii, po odczucie pewności Twojej dłoni w mojej, po dotyk Twoich palców na moim ramieniu -jedynie po to, by być w Twojej Obecności.

Zrealizowana, przejawiona Obecność Boga jest Zbawicielem świata.


Nadeszły czasy, by każdy mógł funkcjonować jako jedyny przedstawiciel Ducha Boga na ziemi. Każdy musi przejawić tego samego Ducha. Jeżeli książka ta jest w stanie dać komuś doświadczenie Ducha Pana, wtedy z kolei ludzie ci będą w stanie wyjść i pomóc innym w zaznaniu tego samego doświadczenia. Zbawicielem jest Duch Pana – nie mężczyzna, nie kobieta. Zbawicielem jest Duch Pana i Duch Pana musi być zrealizowany przez ciebie i przeze mnie, indywidualnie.

Najwięcej, ile jakakolwiek nauka duchowa czy książka może dokonać, to doprowadzić studenta do realizacji, że w nim istnieje królestwo Boga, a następnie wzbudzić w nim pragnienie, by to osiągnąć. Jedyne, co nauczyciel duchowy może uczynić, to otworzyć świadomość tych, którzy do niego przyszli, tak że będą w stanie osiągnąć realizację Ducha Pana. Ale jeden nauczyciel, jak widzimy w przypadku Jezusa Chrystusa, nie mógł tego uczynić dla całego świata – nawet dla swych własnych uczniów, z wyjątkiem kilku otwartych i wrażliwych. Judasz jest przykładem kogoś, kto nie zareagował na Chrystusa. Jedynie ci, których trawi głęboki duchowy głód, mogą być podniesieni przez nauczyciela duchowego do stanu doświadczenia Boga.

Nie było na przestrzeni wieków mistyka, który nie byłby w stanie otworzyć świadomości swych uczniów na doświadczenia Ducha Pana. Czasem były to setki uczniów. Mimo to świat kontynuuje swą bezmyślną wędrówkę ku zniszczeniu, ponieważ ci, którzy osiągnęli wysoki stan świadomości, ustanowili kult nauczyciela zamiast praktykować nauki. Każdy, kto poprzez pracę dotknięty został Chrystusem, ma obowiązek poświęcić swe życie sprawie otwarcia świadomości innych w ten sam sposób, jak uczyniono to w jego przypadku. Można to czynić stając się świadkiem aktywności Chrystusa w swej własnej świadomości i ukazując światu, że każdego, kto wykazuje wystarczające zainteresowanie i oddanie, można doprowadzić do takiego samego doświadczenia.

Gdziekolwiek istnieje zrealizowana świadomość, staje się on instrumentem, za pomocą którego Bóg funkcjonuje w ludzkiej świadomości. Aktywność Chrystusa przejawia się poprzez moją świadomość, sięgając i dotykając twojej, oświecając cię, uzdrawiając i zaopatrując. Tak samo z tobą, gdy w medytacji dostrajasz się do Nieskończonego Niewidzialnego, Chrystus znajduje ujście poprzez twoją świadomość, dotykając innych, przebudzając ich świadomość i przynosząc to, co świat nazywa uzdrowieniem ciała i interesów. Aktywność Chrystusa bez ludzkiej interwencji wpływa do świadomości każdego, kto otwiera się na łaskę Boga.

Nadejdzie dzień, gdy zaistnieje obręcz, krąg duchowej prawdy wokół globu. Zrealizowana Świadomość Chrystusa, nauczycieli i studentów rozrzuconych po świecie stanie się materiałem, z którego ten krąg będzie uformowany. Gdy krąg ten będzie w wystarczającym stopniu ustanowiony, wtedy każdy, kto poszukuje duchowego światła, będzie w stanie sięgnąć i dotknąć zrealizowanej Świadomości Chrystusa kogokolwiek z tej obręczy oświeconych Dusz. Świat będzie wówczas podniesiony nie przez jednostki, ale przez miliony. Gdy Świadomość Chrystusa uwalnia się poprzez indywidualną realizację w medytacji i komunii, nie jest już ona ograniczona do czasu i przestrzeni, i ktokolwiek na świecie jej dotyka, jest w stanie w jakimś stopniu jej dostąpić.


O dalsze informacje na temat Drogi Nieskończoności i nauk według Jola Goldsmitha, konsultacje i wykłady należy pisać:

Teresa & Paul Bahder

149 Bedens Brook Rd,

Skillman, NJ 08558

USA

Загрузка...