Rozdział 76

Przed terminalem na lotnisku w Sewilli stała taksówka z włączonym licznikiem. W środku siedział mężczyzna w drucianych okularach i bacznie obserwował dobrze oświetloną halę. Przez wielkie okna doskonale widać było całe wnętrze. Mężczyzna już miał pewność, że przybył w porę.

Widział, jak jakaś blondynka pomaga Beckerowi usiąść na krześle. Becker najwyraźniej cierpiał. Jeszcze nie wie, co to cierpienie, pomyślał. Dziewczyna wyjęła z kieszeni jakiś mały przedmiot i podała Beckerowi, który uniósł go i uważnie mu się przyjrzał, po czym nałożył na palec. Wyciągnął z kieszeni plik banknotów i zapłacił dziewczynie. Rozmawiali jeszcze kilka minut, a potem dziewczyna go uściskała. Pomachała ręką, chwyciła torbę podróżną i poszła w głąb hali.

Nareszcie, pomyślał mężczyzna w taksówce. Nareszcie.

Загрузка...